Imieniny ulicy? Takie rzeczy tylko w Poznaniu! « Piotr Zarówny
Jesteś tutaj:  Do domu  /   Aktualności  /   Imieniny ulicy? Takie rzeczy tylko w Poznaniu!

Imieniny ulicy? Takie rzeczy tylko w Poznaniu!

Imieniny ulicy? Takie rzeczy tylko w Poznaniu!

Co te Poznanioki znowu wymyśliły? Imieniny ulicy? Ja z urodzenia Dolnoślązak uwielbiam jednak tę tradycję, zapach rogali, balony i ogólną radość, która chyba często związana jest z wolnym od pracy dniem niż z rzeczywistym świętowaniem imienin. Ale to akurat przeszkadza najmniej. 

Więcej zdjęć w GALERII

Ulica św. Marcin w Poznaniu kiedyś tętniła życiem. Była najczęściej odwiedzaną częścią Poznania, gdzie robiło się zakupy, szło na deser do „Kociaka” i po prostu czuło się bijące serce miasta. Dziś niestety sklepy wypłakują sobie oczy na wspomnienie dawnych czasów, a mieszkańcy Poznania (tacy z pokolenia na pokolenie) przychodzą tu chyba już tylko przez sentyment do tego miejsca. Jednak tylko tutaj raz w roku w można spotkać pół Poznania i jeszcze więcej. Wszyscy chcą zobaczyć jak ulica św. Marcin przechodzi prawdziwą zmianę!

Balony, elfy, szczudlarze, rekonstrukcje historyczne? Życzą sobie Państwo czegoś jeszcze? Proszę bardzo! Dziś nie ma dla nas problemu, załatwimy wszystko, bo dziś marzenia o kolorowej ulicy św. Marcin się spełniają!  jeżeli masz flagę, koszulkę lub szalik z godłem Polski to jeszcze lepiej! Będziesz świetnie komponował się z korowodem, który już tradycyjnie rusza z kościoła pw. św. Marcina i zmierza aż do placu przed Zamkiem. Na czele pochodu, konno, całą ulicę przemierza św. Marcin w stroju legionisty. Wśród wszechobecnych wybuchów radości, św. Marcin odbiera od prezydenta miasta klucze do bram miasta. Tym samym dając Poznaniakom okazję do ( jeszcze większego? ) świętowania. Koncerty, filmy i spektakle teatralne to nie jedyne atrakcje… Bo są też balony. Zastanawiam się tylko co różowe świnki i wesołe koniki mają wspólnego z tym świętem, ale przecież św. Marcin podążał konno więc…  

Ale mówiąc o atrakcjach nie sposób nie wspomnieć o tych najpyszniejszych pod słońcem! Swoją drogą dzisiaj przeczytałem, że 250 g rogala ma ok 450 kalorii! Tym oczekującym w długich kolejkach to jednak nie przeszkadzało. A w innych miejscach były to po prostu tylko puste kalorie………

Święty Marcin_dni Ulicy-0214